Siedmioletni chłopiec z ciężkim poparzeniem trafił do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Chłopiec bawił się zapalniczką i niechcący podpalił swoje ubranie. Syntetyczne włókna wtopiły się w jego skórę. Ma poparzoną twarz, 60 procent powierzchni ciała i drogi oddechowe. Białostoccy lekarze walczą o jego życie, kilkukrotnie przeszczepiali mu już skórę.

Więcej w "Obiektywie" o godz. 18.30. Pełny materiał po emisji w "Obiektywie" dostępny będzie również na stronie AKTUALNOŚCI.