Nagroda imienia Krzysztofa Kanigowskiego czeka na kolejnego laureata.

Elżbieta Solarz, laureatka nagrody imienia Krzysztofa Kanigowskiego jest lekarką białostockiego hospicjum dla dzieci. To hospicjum domowe. Zajmuje się dwadzieściorgiem pacjentów, z Białegostoku ale też Łomży, Grajewa i Ełku. To dzieci, które potrzebują nieustannej opieki. - To jest straszna dla nas pomoc. Teraz sobie nie wyobrażam gdzie przez dużo lat sama sobie radziłam, żebym tej pomocy nie miała – mówi Dorota Buczyńska, mama Dawida – podopiecznego hospicjum.

- Nie da się tego wymierzyć jakimiś sukcesami medycznymi, ale dla tego właśnie człowieka to myślę jest najważniejsze by w najtrudniejszym okresie życia nie był sam – uważa Elżbieta Solarz.

Właśnie takich lekarzy, zajmujących się nie tylko ciałem ale też uczuciami pacjentów, poszukuje kapituła nagrody imienia Krzysztofa Kanigowskiego. Taki właśnie był patron, znany białostocki chirurg. Tak pamiętają go pacjenci i bliscy. - Żal by było, że wraz z człowiekiem odchodzi cały styl jego życia, że te wartości, które propagował miałyby odejść wraz z jego fizyczną obecnością – mówi Ewa Kanigowska-Gedroyć, córka Krzysztofa Kanigowskiego.

Stąd pomysł nagrody, przyznanej po raz pierwszy kilkanaście miesięcy po śmierci Krzysztofa Kanigowskiego, w maju 2010 roku. - Ta ubiegłoroczna nagroda pokazała, że jest wielka potrzeba wśród pacjentów, aby wyrazić wdzięczność lekarzom w sposób oficjalny, jawny nie związany z jakimiś zakulisowymi działaniami – uważa Krzysztof Gedroyć, przewodniczący Kapituły.

W ubiegłym roku laureatkę wybrano spośród trzydziestu sześciu kandydatów. W tym - ciągle jeszcze można przysyłać zgłoszenia. Pocztą elektroniczną lub listownie. Ogłoszenie werdyktu - szesnastego kwietnia.

Iwona Zawadecka, Obiektyw


Zapraszamy do dyskusji na naszym forum