Białostoccy radni nie zajęli się w poniedziałek sprawą ewentualnej ugody w procesie cywilnym dotyczącym budowy stadionu miejskiego. Sąd odwoławczy przyznał miastu 100 mln zł odszkodowania z odsetkami od pierwszego wykonawcy obiektu, ale złożył on kasację. Przyznając miastu półtora roku temu odszkodowanie, Sąd Apelacyjny w Białymstoku w dużej części uwzględnił powództwo. Kasację złożyło pozwane konsorcjum - pierwszy wykonawca stadionu.