Pytamy o szeroką drogę przez osiedle domków jednorodzinnych na białostockich Dojlidach i o to, czyj głos jest ważniejszy? Mieszkańców czy planistów? Mieszkańców - którzy piszą od lat protesty, zbierają pod nimi setki podpisów, walczą o utrzymanie unikalnego charakteru osiedla (spokój, cisza, niska zabudowa), walczą o ochronę zabytków - w pobliżu których miałaby przebiegać szeroka droga. Planistów, bo tuż po wojnie nanieśli drogę na mapę - bez konsultacji. I teraz tłumaczą konieczność budowy drogi ciągłością planistyczną oraz rosnącym natężeniem ruchu w tej okolicy.