W Stowarzyszeniu Pomocy Rodzinie „Droga” nadal trwa świąteczne obdarowywanie. Kilkudziesięciu mikołajów, czyli wolontariuszy i przyjaciół „Drogi” od rana rozwoziło świąteczne paczki do dzieci spoza Białegostoku.

Magazyn stowarzyszenia "Droga" w Białymstoku jeszcze dziś rano był tak pełny, jakby święta dopiero się zbliżały. Dzięki darczyńcom wolontariusze przygotowali paczki dla ponad tysiąca dzieci z dwudziestu dwóch gmin. - Do samego Bożego Narodzenia rozwoziliśmy jedzenie, a teraz dla dzieci, które mieszkają gdzieś daleko poza Białymstokiem, mikołajowie rozwiozą paczki ze słodyczami, z prezentami na troszeczkę spóźnione Boże Narodzenie - powiedział o. Edward Konkol ze Stowarzyszenia Pomocy Rodzinie "Droga".

"Mikołajami" są pracownicy i wolontariusze "Drogi" oraz osoby indywidualne, które udostępniają swój samochód - i kilka wolnych godzin. -  Sama radość dzieci, ta mina, kiedy dostają prezenty. Ogólnie atmosfera - jest bardzo miło dać coś komuś - mówi Krzysztof Waszczeniuk.

Leszek Odachowski odwiedza rodzinę Gęślickich w miejscowości Bagno. W niewielkim domu mieszka dwanaście osób, trzy pokolenia. Lekko nie jest. Ojciec rodziny zajmuje się gospodarstwem, matka - pracować nie może. Opiekuje się teściową i niepełnosprawnymi dziećmi. Czworo z dziewięciorga choruje na zanik mięśni,potrzebna jest kosztowna rehabilitacja. - Ta choroba wzięła się z znikąd, nie wiadomo skąd, nikt w rodzinie nie chorował na to i tak znienacka zaatakowało - mówi Katarzyna Gęślicka. - Widać szczególnie tę chorobę dzieci, która bardzo uderza, bardzo trudno jest. Mam nadzieję, że znajdą się jacyś ludzie, którzy pomogą im w tej trudnej sytuacji - dodaje Leszek Odachowski.

W świątecznych paczkach dla dzieci - przybory szkolne, słodycze, drobne zabawki. Trudnej sytuacji finansowej takie drobiazgi nie zmienią, ale dzieciom wydłużą radość ze świąt.

Do wielu rodzin paczki od stowarzyszenia "Droga" trafiły dziś po raz pierwszy - na sygnał od pracowników pomocy społecznej lub sąsiadów. Mikołajowie - oprócz obdarowywania - obserwują, jakie warunki i potrzeby mają poszczególne rodziny. Informacje przekazują pracownikom "Drogi", a ci planują, jak poprawić rzeczywistość kolejnych potrzebujących.