Powraca sprawa modernizacji Lasu Zwierzynieckiego w Białymstoku. Modernizacji, która pierwotnie oznaczała wycięcie pół tysiąca drzew. Pomysł nie spodobał się wielu mieszkańcom Białegostoku. Dziś, ponad pół roku po tamtych wydarzeniach, znamy wstępny plan zmian. Czy ostateczny?

Pomarańczowe znaki na drzewach, przeznaczonych do wycięcia w Lesie Zwierzynieckim - to od nich, wiosną tego roku zaczął się konflikt o nowe ścieżki rowerowe i spacerowe, w białostockim rezerwacie. Dziś miasto proponuje nową koncepcję Zwierzyńca. – Zmieniliśmy to, które ścieżki zostaną wybudowane i czy pojawią się w pierwszej kolejności, tak aby jak najszybciej poprawić bezpieczeństwo przemieszczania się – informuje Urszula Boublej z Urzędu Miejskiego w Białymstoku.

Białostocki magistrat jeszcze nie ma wszystkich pozwoleń, potrzebnych do przygotowania projektu budowlanego. Wstępne plany „zwierzynieckich zmian” dziś dzięki nam poznali przedstawiciele Komitetu Ratujmy Zwierzyniec. Komitet od wiosny walczył o pozostawienie pół tysiąca drzew w Lesie Zwierzynieckim. Drzew, które w pierwszym planie magistrat chciał wyciąć. Koniec roku nie oznacza jednak końca nieufności obrońców lasu. – Nie jesteśmy na ten moment w stanie powiedzieć jaki będzie zakres tych prac, ponieważ z tego, co wiem urząd nie ma zezwolenia z Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska na wszystkie plany, które przewiduje – mówi Ewa Korolczuk z Komitetu Ratujmy Zwierzyniec.

W sprawie modernizacji Lasu Zwierzynieckiego w Białymstoku wciąż więcej jest pytań niż odpowiedzi, dlatego znów wraca temat ewentualnych konsultacji społecznych. – Głównie dlatego chcemy tych konsultacji, ponieważ nie ufamy w intencje panów urzędników, ktoś za każdym razem przed spotkaniem z nami, kreśli kreski na mapie – mówi Łukasz Werpachowski z Komitetu Ratujmy Zwierzyniec.

Obrońcy Lasu Zwierzynieckiego nie wierzą, że aktualnie proponowany przez białostocki magistrat projekt zmian zwierzynieckiej przestrzeni, będzie projektem ostatecznym. Zapowiadają, że i tym razem nie ustąpią. – Zintensyfikujemy nasze działania na rzecz tego, żeby te drzewa tutaj nie były wycinane, bo jest to dla nas jakieś chore nieporozumienie, żeby wycinać drzewa w rezerwacie – podkreśla Bogusław Koniuch ze Stowarzyszenia Miasto Mieszkańców. Wciąż nie wiadomo, wycięcie ilu drzew w Lesie Zwierzynieckim zakłada aktualny projekt zmian.