Nałogi, nieodpowiedni partner, czy brak dobrych wzorców - to najczęstsze powody niezaradności rodziców, a w efekcie często odebrania im dzieci. Ale nie ma takiej sytuacji, z której nie ma drogi wyjścia. Jedną z nich jest przedstawiona dziś (22.10.) przez białostockie Stowarzyszenie „Droga”. To program „Odzyskać dziecko" - pierwszy projekt pomocy skupiający się głównie na rodzicach, bo szczęśliwy rodzic - to szczęśliwe dziecko.

Agnieszce Bagieńskiej sąd odebrał trójkę dzieci w 2013 roku. Powodem było zaniedbanie. Praca, dom i samotne wychowywanie to było za dużo. - Dzieci były w Stowarzyszeniu "Droga", ale w Domu Powrotów na Orzechowej, gdzie mogłam tylko na urlopowanie dzieci brać. Przez ten czas, gdzie chodziłam na odzyskanie dziecka, na program Akademia Rodziców, sąd zobaczył, że staram się i odzyskałam niedawno dzieci do domu - mówi Agnieszka Bagieńska. Rozłąka trwała 18 miesięcy. Dziś złe dni rodzina ma już za sobą.

Z podobnymi historiami Stowarzyszenie "Droga" spotyka się kilkadziesiąt razy w roku. Najczęściej są konsekwencjami nałogów czy braku dobrych wzorców. Jeśli w dzieciństwie nikt o nich nie dbał, teraz trudno im zadbać o innych. To dla nich powstał program "Odzyskać dziecko".

Za "zbrodnie na rodzinie" ojciec Edward Konkol, prezes Stowarzyszenia "Droga", uważa pomaganie jedynie dzieciom, a tym samym zdejmowanie odpowiedzialności z rodziców. Prawdziwą pomocą jest uczenie rodzica opieki nad własnym dzieckiem. - Zapominamy o tym, że te dzieci miały kiedyś swoje domy rodzinne. Jakie były - takie były, ale zapomina się o tych rodzicach, którzy gdzieś z boku zostali - mówi o. Edward Konkol.

Program "Odzyskać dziecko" zakłada trzyetapową pomoc. Budowanie kompetencji osobistych i rodzinnych - poprzez naukę podstawowych czynności jak: pranie, gotowanie czy rozmowa z dzieckiem. Kolejny etap to pomoc w odnalezieniu się w społeczeństwie, a w końcu nabywanie zdolności zawodowych. Na każdym etapie rodzicom pomagają asystenci rodziny. - Okazało się w efekcie, że 76 procent dzieci będących w placówkach, w domach dziecka szczególnie powraca do swoich domów rodzinnych, że rodzice dużo nie potrzebują, aby odbudować swój dom i zmienić swoje funkcjonowanie i zdobyć umiejętności, ażeby otrzymać ten dom - dodaje o. Edward Konkol.

Przez minione cztery lata, na 133 rodziny, które otrzymały pomoc asystentów, 101 rodzin usamodzielniło się, a dzieci powróciły do swoich domów. Ci, którym udało się stanąć na nogi, są wdzięczni Stowarzyszeniu. - Ten program nie ocenia nas jacy my jesteśmy,, co zrobiliśmy. Pomaga nam, piszemy sobie plany, piszemy wszystko co możemy zrobić. Ale ten program to jest nie tylko po to, żeby odzyskać dziecko, ale żeby przytrzymać je, żeby sąd mi nie zabrał - mówi Agnieszka Bagieńska.

W specjalnie opracowanej trzyetapowej formie program "Odzyskać dziecko" działa od trzech lat. Jednak pomoc skupioną szczególnie na rodzicach, Stowarzyszenie niesie od lat 17. Dopiero od kilku miesięcy pomoc rodzicom finansowana jest z budżetu miasta.