Trwa właśnie Promocyjny Spływ Kajakowy rzeką Bug zorganizowany przez Starostwo Powiatowe w Siemiatyczach. W ten sposób, siemiatyccy urzędnicy chcą promować tutejszy region. Na spływ przyjechały osoby z Podlasia, jak również innych regionów Polski oraz z zagranicy. W sumie prawie stu czterdziestu kajakarzy.

Jest malowniczo położona. Ma w sobie naturalność, dzikość a przede wszystkim nie byle jakie pochodzenie.

W sobotę z Mielnika wypłynęła prawie stu czterdziestoosobowa wyprawa z prądem rzeki.  - Spływ płynie do Broku, jest podzielony na dwa etapy. Pierwszy etap do Drohiczyna płynie około 140 osób później kameralnie 10-20 osób płynie do Broku - mówi Leszek Kosz, organizator ze Starostwa Powiatowego w Siemiatyczach.

Pierwszy postój - w Wólce Nadbużnej. Tutaj uczestnicy spływu przygotowali się na kolejne kilometry - zaczynając od śniadania.

Kiedy wszyscy się posilali przed wyprawą, my dowiadywaliśmy się jaki jest stan Bugu. - Mamy bardzo niską wodę, jeśli nie będzie padać deszcz to boję się, że Bug zupełnie stanie. Kiedy patrze na nurt rzeki, to mam wrażenie, że Bug nie płynie tylko się czołga jakby mu się nie chciało - dodaje Jacek Pieńkowski, pilot spływu po Bugu.

Ale swój urok Bug dawno rzucił na kajakarzy.  Po skończonym posiłku - czas na wspólne zdjęcie.  Chwilę później wszyscy pospiesznie udali się w stronę kajaków. Następnie wodowanie i już można spokojnie odbijać od brzegu i wypływać na szerokie wody. Tam trzeba uważać, by nie wywrócić kajaka. Bo "wpadki" - także te do wody czasami  się zdarzają.

A prawdziwa impreza zaczęła się gdy wszyscy byli już w kajakach. I tak miłośnicy Bugu popłynęli z Bugiem.